Jovoy Paris Pavillon Rouge – ładownia pod czerwoną banderą

Będąc dziećmi wyobrażaliśmy sobie odrażających, morskich łotrów plądrujących góry złota. Pavillon Rouge łamie ten schemat, odsłaniając przed nami prawdziwą, wonną ładownię pirackiego statku. Wypełnioną egzotyczną kontrabandą, z której sprzedaży można wieść życie arystokraty i dandysa. Bo właśnie do takiego pirata pasuje najnowsze pachnidło od Jovoy – pirata-gentlemana, eleganta i bogacza dorobionego na łupach z Nowego Świata.

Jovoy Paris Remember Me – wspomnienie minionej nocy

Osoby, które mnie kojarzą, z pewnością wiedzą, że bardzo cenię pachnidła Jovoy. Urzeka mnie ich jakość, ale również elegancki, salonowy sznyt i tworzenie w duchu tradycyjnej, francuskiej perfumerii. I mimo, że w ostatnich latach marka trochę zmieniła kierunek, nie mogłem przejść obojętnie obok ich tegorocznej premiery – Remember Me. Tym bardziej, że stoi za nią bardzo zdolny nos, który już raz stworzył dla Jovoy ponadprzeciętny zapach……