Beaufort Tonnerre 1805 - Recenzja

Beaufort London Tonnerre 1805 – między wzburzonym morzem a armatnimi salwami

Nie wiem jak Wam, ale mi czasami zdarza się, że czytam kilka razy marketingowy opis jakiegoś pachnidła, po czym zrezygnowany dochodzę do wniosku, że tego, co autor miał na myśli, nie rozwikłałaby nawet moja była polonistka. Dlatego też lubię marki, które mniej skupiają się na metafizycznych uniesieniach w swoich opisach, a bardziej na jakości wyrobów. Co jednak, gdy perfumy dają dokładnie to, co obiecuje wydumany marketing…