Zapach przepychu, wykwintności i ludzkiego zepsucia. Okrucieństwo pod płaszczykiem manier i barokowego piękna. Parfum De La Nuit No 2 to perfumy ociekające bogactwem. Pyszne i uwodzące głęboką wonią. Barokowy kunszt, w którym jednak Roja Dove zawarł mroczną tajemnicę. Zakłócił majestatyczną woń, dodając jej dramatycznego wyrazu. Sugestywne dzieło brytyjskiego domu perfumeryjnego, które pokazało mi zwrot akcji rodem z kart brytyjskiej historii.

 

Nuit
Roja Dove – historyk perfumerii, niegdyś związany z Guerlain, obecnie prowadzący własny dom perfumeryjny Roja Parfums.

 

Roja Dove i jego marka od lat budzą niemałe kontrowersje. Głównie za sprawą nieprawdopodobnie wysokich cen perfum, które zdają się nie mieć żadnego zdroworozsądkowego uzasadnienia. Snobistyczny styl marki oraz perfumiarza  (chociaż to czy rzeczywiście jest perfumiarzem, zostaje ostatnio w kuluarach poddawane pod wątpliwość), obwieszonego biżuterią i cekinowymi marynarkami powodują, że wiele osób odwraca się plecami. Jednak pomijając ten aspekt i skupiając się na samym zapachu, trzeba przyznać, że Roja Parfums mają coś w sobie. Eleganckie, bogate kompozycje złożone z świetnej jakości składników. Dopracowane do perfekcji zapachy, które rzeczywiście robią wrażenie i oferują konkretną jakość. Nie inaczej jest w przypadku Parfum De La Nuit No 2 – jednego z trójki zapachów wieczorowych z oferty tej marki.

 

[Impresja] Maski i intrygi

Nuit

Nastał chłodny, jesienny wieczór, a w Pałacu Holyrood rozbłysły świece na ogromnych, zdobnych lichtarzach i żar z kamiennego komina. Lordowie zebrali się w głównej sali, w której rozbrzmiewała muzyka, a stoły były zastawione potrawami, łakociami i egzotycznymi owocami sprowadzanymi z dalekich stron. Wszyscy ubrani w odświętne kaftany wyszywane złotymi nićmi. Wtedy wszedł król Jakub w swoim gronostajowym płaszczu, dając znak do rozpoczęcia zabawy. Para królewska zasiadała pośrodku, mając po obu stronach biesiadującą szlachtę, która jeszcze trzymała się na wodzy, ceremonialnie gestykulując i wznosząc toasty. Stół oblewały złote rzeźby, platery i sztućce. Ze ścian zwisały zdobne arrasy. Sklepienie zdobiły pozłacane kasetony z ciemnego drewna.

Nuit

Pomieszczenie gęste było od woni potu, dymu dobywającego się z kominka i alkoholu, który tego wieczora lał się strumieniami. Wszyscy zebrani uśmiechali się do siebie sztywno, ich twarze były niczym paski, podczas gdy na językach zbierał się jad, który upuszczali szepcząc sobie do ucha nowe przymierza i intrygi. Wtedy do sali wprowadzono niedźwiedzia. Jego ciemna, szorstka sierść o pierwotnym zapachu roznosiła się dookoła, gdy zwierzę ryczało i szarpało łańcuchy, drażnione przez błazna. Goście otumanieni alkoholem rechotali przyglądając się okrutnemu widowisku. Powietrze robiło się coraz bardziej stęchłe i duszne. Zabawa trwała nadal, przy tańcach, obżarstwie i sztyletach wbijanych w plecy. Obłoki gorzkiego dymu i lepka słodycz likierów zalewały salę, która tonęła w mroku wraz z powoli dogasającymi świecami.

 

Woń przepychu i tajemnicy

Parfum De La Nuit No 2 niemalże od razu rozświetlają się złożoną, różnorodną wonią. Jakby nagle otworzono przed nami wielki portal, w którego głębi widzimy górę owoców i deserów. Eleganckich, nieco stłumionych, jakby zlewających się ze sobą w tym całym przepychu.  Choć kompozycja nie jest mocno słodka, pomarańcze zdają się kandyzowane, a całość dopełnia gęsta, szlachetna woń rumu. Efekt jest specyficzny, gęsty i przebogaty. Lekko gourmandowy, ale ten aromat łakoci i owoców nie jest bardzo zbity, zdają się one zachowywać odrębność i wielowymiarowość. Dzięki temu zapach nie męczy i nie nudzi. Nie jest mdły ani nijaki.

Powoli do tej wykwintnej kompozycji dociera coś bardziej niepokojącego. Intrygującego, ale już nie tak smakowitego. Animalna woń zdaje się ociężała i mroczna, zniekształcona przez stęchły aromat paczuli. Ten, dość trudny do opisania efekt, dodaje kompozycji charakteru, kieruje ją na zupełnie inne tory. Wciąż pachnie bogato i przyjemnie, ale ma w sobie jakiś element zepsucia. Robi się duszna, piwniczna. Nie wydaje mi się, aby ten efekt tworzyło kastoreum i cybet. Skłaniałbym się, że tak „zagrały” ze sobą paczula i labdanum, którego Roja Dove nam nie pożałował.

Po takim zwrocie akcji, baza okazuje równie się interesująca.  Wciąż przenika do niej spora dawka paczuli. W połączeniu z wytrawny, balsamicznym benzoesem robi wręcz gorzko. Dopiero w następnych godzinach rozwija się subtelna słodycz balsamu tolu. Czuć charakterystyczną dla niego „miękkość” i gęstość. Baza De La Nuit No 2 zdaje się podobnie otulająca nozdrza i stłumiona, jak woń czystego balsamu tolu. Choć jest o wiele mniej słodka i pozbawiona waniliowości. Jest bardziej drzewno-przyprawowa z subtelnymi akcentami skórzanymi. Na ciele tli się długo i wolno, sprawiając wrażenie jakby powoli przygasała niczym płomień świecy.

 

Nie z tej epoki

Chociaż wąchanie Parfum De La Nuit No 2 sprawia sporą frajdę i zaskakuje dynamiczną zmianą akordów, pojawia się spory problem: gdzie coś takiego nosić? Kompozycja jest do bólu elegancka, przesycona, gęsta i szlachetna. W codziennych sytuacjach pasowałaby jak wół do karety… no chyba że prowadzimy życie arystokraty. Zapach wcale nie ma „trudnej” natury, właściwie to jest na tyle stonowany, że nawet z tym animalnym epizodem zdaje się sympatyczny. Niemniej wymaga raczej wieczorowej, formalnej okazji. Pod tym względem idealnie pokrywa się z założeniami i nazwą.

Akceptując tę niedzisiejszą, być może nawet trochę pretensjonalną, elegancję, Parfum De La Nuit No 2 dalej same bronią się doskonałą grą składników, naturalnością, głębią i ponadprzeciętnymi parametrami użytkowymi (a głównie trwałością, bo po pierwszych 5 godzinach zapach osiada blisko skóry). Na odpowiedniej osobie i w odpowiednich warunkach powinny dostarczyć sporo satysfakcji noszącemu jak i otoczeniu. Nie jest to może popisowe dzieło Roja Parfums, ale prawdziwie rzemieślnicze pachnidło.


Bibliografia:

  • Slider – rojaparfums.com
  • Zdjęcie 1 -www.fragrantica.pl/wiesci/-Ilu-perfumiarzy-trzeba-nam-do-szczęścia-wywiad-z-Roją-Dove-659.html
  • Zdjęcie 2 – www.yelp.com/biz_photos/castello-di-amorosa-calistoga-5?select=XARea2pbBuEwFfmro3EI5g
  • Zdjęcie 3 – www.artstation.com/artwork/oJz1L
  • Zdjęcie 4 -ca.hellomagazine.com/royalty/02017102439503/queen-opens-palace-doors-for-christmas/
  • Zdjęcie 5 -shaman.co.nz/product/tolu-balsam/ / www.dreamstime.com/benzoin-resin-olive-wood-spoon-isolated-white-background-image108397658
  • Zdjęcie 6 (tytułowe) – rojaparfums.com