Porównując obecną rzeczywistość z dawnymi książkami i filmami, zdaje się, że dawni uwodziciele odeszli w zapomnienie. Bel Ami zdaje się być właśnie takim dawnym uwodzicielem. Łączy w sobie elegancję, klasę i męską szorstkość. Jeśli więc tęsknicie za poprzednią epoką, koniecznie poznajcie się z Bel Ami.

 

Bel Ami

Hermesa nie trzeba raczej nikomu przedstawiać. Francuski dom mody rozsławił się na całym świecie swoją galanterią, dodatkami odzieżowymi i perfumami. Francuski sznyt uosabia też sam Bel Ami, inspirowany klasykiem literackim autorstwa Maupassanta. I chociaż to mainstreamowe perfumy, na półkach polskich perfumerii trudno je znaleźć. Jeszcze łatwiej się pomylić i kupić bardziej popularnego nad Wisłą flankera – Bel Ami Vetiver. Jednak z tej dwójki to właśnie klasyczne Bel Ami prezentuje ponadczasowy i bezkompromisowy charakter.

 

[Impresja] Epilog

Jerzy Du Roy postanowił, że na podróż poślubną wybierze krainę, która zapoczątkowała jego dziennikarską karierę i której niemałą fortunę zawdzięcza jego teść. Pod panowaniem Francji Maroko wyglądało inaczej, niż gdy oglądał je jako młody oficer. Cytrusowe drzewa nie rosły teraz w nieładzie, lecz tworzyły elegancki szpaler przy głównych drogach, roztaczając wokół przejeżdżających orzeźwiającą, cierpką woń. W centrum miasta stanęły już pierwsze, luksusowe hotele dla przyjezdnych. Kiedy podjechali do jednego z nich by wynająć apartament, przywitały ich przed wejściem rabaty wypełnione goździkami, spod których przebijał się ziołowy zapach szałwii. Od razu pomyślał, że to miejsce godne jego ważnej osoby. Przypomniał mu się też ogród pełen tych czerwonych kwiatów, jaki widział w posiadłości Forestierów w Cannes.

Rabat wypełniali przyjezdni oficjele i turyści z Francji, którzy czuli się tu teraz jak u siebie. Powstało wiele eleganckich klubów i salonów, które zbierały śmietankę towarzyską z Paryża. Du Roy zabierał, zapatrzoną w świeżo upieczonego małżonka, Zuzę  do najmodniejszych marokańskich lokali. Ze swoim majątkiem, wyglądem i obyciem Piękny Pan był wręcz ubóstwiany przez lokalnych dygnitarzy. Siedząc w skórzanymi, wielkim fotelu skupiał uwagę żon polityków i arystokratów, opowiadając o swojej wojskowej historii i karierze w dziennikarstwie. Nęcił je swoimi uwodzicielskimi słówkami, a one otaczały go waniliową aurą swoich perfum, która mieszała się ze słodką wonią kadzideł rozpalanych w lokalu. Zuza zaś czuła dumę, że jej Piękny Pan bryluje na salonach i prawdopodobnie każda paryżanka w Maroku mu go teraz zazdrości. Wszyscy wiedzieli, że po powrocie do Francji ten człowiek dopnie swego i zostanie deputowanym, a w niedalekiej przyszłości może i samym premierem. On sam dobrze o tym wiedział. Miał teraz wszystko. Wyjechał z Maroka jako młody żołdak bez grosza przy duszy, a wrócił jako pan tego świata.

 

„Piękny Pan” zmienną ma naturę

Nasz uwodziciel to złożona persona. Zmienia się szybko i wyraźnie. Otwarcie wypełniają delikatne cytrusy z soczystą, zieloną bergamotą w roli głównej. Za sprawą niewielkiej dawki aldehydów nabierają świeżości i retro-wyrazu, charakterystycznego dla klasycznych kompozycji Hermesa. Miejscami zdają się nieco metaliczne, ale na szczęście nie są ani przerysowane, ani tak szorstkie i intensywne jak w wodach kolońskich. Pachną jednak bardzo męsko, uzupełnione o nieco gorzkawą, ziołową nutę szałwii. Bel Ami zyskuje na tym sporo dystansu i eleganckiej zadziorności.

Z czasem cytrusy ustępują, a delikatne, ziołowo-zielone centrum uzupełnia świeży goździk. Bel Ami zyskuje klasyczny, francuski wyraz. Subtelna słodycz i ociężała, nieco pikantna zieloność goździka miesza się ze wspomnieniami filmów noir, na których mężczyźni noszą kwiaty wpięte w klapy tropikalnych smokingów. Słynną Casablancę na myśl przywodzi również skórzane, eleganckie tło, przypominające wnętrze klubu dla wyższych sfer, w którym siedzeń nie powinno zdobić nic prócz naturalnej, licowej skóry.

W bazie tę kwiatowo-zieloną słodycz goździka zastępuje wyraźna nuta styraksu. Subtelna, a jednak mocno zniekształcająca odbiór i dodająca nieco orientalnego, kolonialnego wyrazu. Co jednak najważniejsze, mimo tego francuskiego szyku i orientalnych konotacji, Bel Ami zachowuje cały czas wyraz klasycznego, skórzanego szypru. Począwszy od dosłownej, świeżej bergamotki w otwarciu aż po bazę wypełnioną zapachem na kształt mchu dębowego. Uwodzący swoją głębią, powagą i elegancją trochę z poprzedniej epoki.

 

Sentyment do tamtych lat…

Bel Ami nie jest już młodą kompozycją.  Jean-Louis Sieuzac skomponował go w 1986 roku i chociaż w międzyczasie zapach przeszedł co najmniej jedną reformulację, wciąż ma w sobie coś z minionych czasów. Jest to jednak subtelny wyraz… tak subtelny, że zapach doceniany jest nawet przez znanych mi przeciwników perfum vintage. Usłyszałem raz, że przeszedł próbę czasu i mogę się pod tymi słowami bez wahania podpisać.

Szypr ten jeszcze przez wiele lat będzie cieszył się popularnością. Popularnością wśród pewnych siebie mężczyzn ceniących klasykę jak i wśród kobiet, u których ten zapach na mężczyźnie może wzbudzać pewien sentyment. Tęsknotę za archetypem dżentelmena-łotrzyka, który łamie kobietom serca, ale i zapewnia wspomnienia intensywnych romansów.

Ze względu na swoją lekkość Bel Ami to świetny kandydat na ciepłą wiosnę i lato u nas lub wyjazd gdzieś bliżej równika. Jednak nie na każdą okazję i nie dla każdego się sprawdzi. To jedna z tych kompozycji, która o wiele bardziej pasuje mężczyźnie w kwiecie wieku niż młokosowi. Świetnie uzupełni białą koszulę i letnią marynarkę, ale „gryźć” się może z t-shirtem i jeansami. Zazwyczaj unikam stereotypizacji zapachów, ale tutaj niestety moje skojarzenia wzięły górę.  Co wcale nie oznacza, że młodsi i mniej eleganccy perfumaniacy nie mają prawa spróbować. Wręcz ich do tego zachęcam. Takie zapachy naprawdę warto znać!


Bibliografia:

  • Slider – www.vincenzopatruno.com/new-gallery-4/
  • Zdjęcie tytułowe – www.vincenzopatruno.com/new-gallery-4/
  • Zdjęcie 1 – www.thenational.ae/lifestyle/herm%C3%A8s-brings-dedicated-perfume-boutique-to-dubai-1.689190
  • Zdjęcie 2 – www.triposo.com/poi/Great_Mosque_of_Algiers
  • Zdjęcie 3 – pl.pinterest.com/pin/247698048229457750/?lp=true
  • Zdjęcie 4 – http://www.golfian.com/45-wonderful-carnation-flowers-for-bride/
  • Zdjęcie 5 – www.leathercreationsfurniture.com/chesterfield-leather-sectional/
  • Zdjęcie 6 – www.vincenzopatruno.com/new-gallery-4/
  • Zdjęcie 7 – www.pinterest.co.uk/pin/849913760899577023/?lp=true