Chociaż niszowy Zoologist buduje swoją markę wokół wizerunków zwierząt, dotąd szczycił się unikaniem składników zwierzęcego pochodzenia w swoich perfumach. Tę tradycję przerwał Hyrax, w którym wykorzystano autentyczne hyraceum. Jako miłośnik wszelkich animalnych akcentów w perfumach, nie mogłem przejść obojętnie obok takiej deklaracji.

Pachnące ekskrementy

Hyrax

Zoologist szybko zdobywa rynek perfum niszowych. Wyróżnia się spójnym stylem, odważnymi pachnidłami i charakterystycznymi flakonami z uroczymi ilustracjami zwierząt. Tę sympatię do zwierząt widzimy też w samych perfumach, do których produkcji nie wykorzystują składników pochodzenia zwierzęcego. Wszystko oczywiście w trosce o faunę, która często cierpi i ginie w procesie otrzymywania takich składników.

 

Hyrax
Góralek Przylądkowy (Hyrax) – to właśnie z jego ekskrementów pozyskuje się pachnące hyraceum.

Dlaczego więc przy Hyraxie zrobili wyjątek, używając (rzekomo) naturalnego hyraceum? Ponieważ ten składnik, chociaż jest produkowany przez zwierzęta, nie wymaga ich zabijania ani okaleczania. To dlatego, że hyraceum jest otrzymywane ze skamieniałych odchodów góralka przylądkowego – drobnego ssaka zamieszkującego Afrykę i Azję Mniejszą. Wystarczy jedynie zebrać hyraceum z ich siedlisk oraz odpowiednio obrobić, aby otrzymać wyjątkowo pachnący surowiec.

 

[Impresja] Safari z przerwą na drinka

Safari

Zdyszany mijam stragany z przyprawami i wchodzę do eleganckiego, klimatyzowanego salonu i spragniony siadam przy barze. Na zewnątrz jest jakieś 40 stopni! Zupełnie nie pasuję do dostojnego, czarnoskórego barmana odzianego w biały smoking. Jestem cały przepocony i brudny od tumanów afrykańskiego kurzu, który wznosił się pod kopytami mojego konia przez ostatni tydzień. Moja piaskowa, lniana kurtka jest wymięta, a kapelusz postrzępiony. Odkładam skórzany pokrowiec ze sztucerem pod nogi i zamawiam drinka.

Dostaję szklaneczkę złocistego whisky. Ma kolor morza, w którym odbija się afrykańskie słońce. Podnoszę szklankę do ust, a do moich nozdrzy dociera ten szlachetny zapach. Ukojony odpływam myślami do dopiero co zakończonego polowania. Przypominam sobie pościg za stadem słoni i wspinanie się po skalistych równinach poprzecinanych błotnistymi dolinami. W głowie słyszę wycie berberyjskich małp, które obsiadły mnie gdy chciałem spocząć pod drzewem. Robi mi się gorąco gdy wspominam spotkanie z czarną mambą wśród zielonych, rzecznych brzegów. I wielkie słońce, które paliło moje ramiona i łydki. To była wyprawa, o której żaden Europejczyk nie mógłby nawet śnić!

 

Podróż po Czarnym Lądzie

Od razu po aplikacji Zoologist Hyrax rozwiewają się nasze wszelkie wątpliwości – jest i będzie egzotycznie. Pachnidło przenosi nas gdzieś daleko, na rozgrzany słońcem kontynent, gdzie dociera do nas solidna dawka przypraw podbita lekko cytrusową i dymną żywicą elemi. Da się wyczuć sporą dawkę szafranu uzupełnioną o pieprz. Jednak nie jest to woń ostra. Składniki nie są mocno zarysowane, raczej subtelnie się przenikają, tworząc całościowy, dość specyficzny efekt.

Hyrax rozwija się powoli, dlatego zwierzęce nuty docierają do nas stopniowo. Nie ogłuszają nas swoją odważną wonią jak obuchem. W tym wydaniu pachną nawet szlachetnie. Serce dominują zapachy szlachetnego whisky na skórzastym, brudnym tle. To właśnie hyraceum odpowiada za tę specyficzną woń, która łączy w sobie wonie uryny i skóry z akcentami tytoniu. Efekt jest trochę nieokrzesany i zdecydowanie męski. Potrafi wzbudzać ambiwalentne uczucia – z jednej strony pociąga, z drugiej ma coś nieprzyjemnego.

Hyrax

Jednak pachnidło ma to do siebie, że nie jest agresywne. Od późnego serca do bazy Hyrax snuje się raczej powoli i delikatnie, powoli nabierając bardziej zwierzęcego charakteru. Salonowy, elegancki akord środkowy schodzi na bok, a baza nabiera odważnego, pierwotnego wymiaru. Zdaje się być przykurzona, lekko stęchła od paczuli. Do końca jednak jest zdominowana przez animalny pierwiastek. Ciekawa, zmysłowa, ale i odważna!

 

Przeważył rozsądek

Niszowe perfumy znane są z bezkompromisowego podejścia do zwierzęcych nut. Nie brakuje odrzucających pachnideł, które eksplorują fekalne tematy. W dodatku tak odważnie, że pomimo niewątpliwej oryginalności, raczej tych zapachów nie chcielibyśmy roztaczać w otoczeniu. Hyrax jest inny! Sven Pritzkoleit, odpowiedzialny za stworzenie kompozycji, zadbał o to, aby pachnidło nie odrzucało. Choć jest to wyraźnie animalny zapach, ma w sobie sporo elegancji i subtelności. Nie atakuje agresywną i ordynarną wonią. Wręcz przeciwnie, przez większość czasu prezentuje się wytwornie i jak najbardziej może wzbudzać pozytywne reakcje, o czym się przekonałem podczas testów.

Hyrax

Można się jedynie zastanawiać, gdzie  i kiedy nosić takie, jakby nie patrzeć dość specyficzne, pachnidło. Na oficjalne okazje raczej średnio się Hyrax nadaje. Mi od razu skojarzyło się ono z podróżami i dlatego właśnie na różne wycieczki (niekoniecznie po Czarnym Lądzie) bym go polecił. A może również na spacer po parku, czy wyjście ze znajomymi na piwo. Perfumy są wyczuwalne przez większą część dnia i projektują przyzwoicie, ale nie są bardzo nachalne. Testowałem je późnym latem i taka aura zdecydowanie im służyła. W mocnym upale być może zmęczą, ale to nie znaczy, że trzeba czekać z nimi aż do zimy.

Wiele pachnideł Zoologista jest poświęconych zwierzętom, chociaż eksplorują raczej wyobrażenie nie tyle samych zwierząt, co środowiska, w którym żyją. Dlatego niezmiernie cieszy mnie, że Zoologist dorobił się tym razem pachnidła, które swym zapachem jest mocno związane z tytułową inspiracją. Hyrax to rzeczywiście perfumy zbudowane na solidnej dawce hyraceum. Oferują oczywiście znacznie więcej wrażeń zapachowych, ale to przez pryzmat ekskrementów góralka najłatwiej je zapamiętać. I może nie brzmi to jak komplement, ale naprawę polecam je poznać, choćby po to, by przekonać się jak pachnie ten unikalny składnik.


Bibliografia:

  • Slider – pbs.twimg.com/media/DeiHx1JUQAAG88k.jpg:large
  • Zdjęcie tytułowe – ambramovi.blogspot.com/2018/02/news-hyrax-zoologist-perfumes-2018.html
  • Zdjęcie 1 – www.parfumo.net
  • Zdjęcie 2 – www.dreamstime.com/stock-photo-rock-hyrax-procavia-capensis-badger-also-called-cape-hyraxï¼-small-thickset-herbivorous-mammals-image76955761
  • Zdjęcie 3 – en.wikipedia.org/wiki/Sydney_Downey
  • Zdjęcie 4 – jgblackbook.com/destinations/micato-safaris/photos/
  • Zdjęcie 5 – pl.pinterest.com/pin/157133474479009831/?lp=true
  • Zdjęcie 6 – discovermagazine.com/2014/oct/0-animal-odors-perfume
  • Zdjęcie 7 – www.zoologistperfumes.com/blogs/news/zoologist-hyrax-reviews-roundup