Wpis gościnny Michała Kozańskiego

„Cygaro jest doskonałym dopełnieniem eleganckiego stylu życia” – te słowa wypowiedziane przez George Sand, francuską pisarkę i jedną z pierwszych publicznie palących cygara kobiet, są doskonałym wstępem do tekstu o cygarowym savoir vivre. Przyznacie bowiem, że cygaro nawet nowicjuszowi kojarzyć się powinno z elegancją i luksusem, co zawsze niesie za sobą pytania o etykietę.

Jak rozpocząć swoją przygodę z cygarem, aby już na wstępie nie popełnić szeregu faux pas i jednocześnie móc cieszyć się jego wyjątkowym aromatem? Aby odpowiedzieć na to pytanie, muszę zacząć od podstaw, czyli od krótkiej lekcji budowy cygara. Główna jego część zwana korpusem składa się ze stopy (początku cygara, który podpalamy) oraz głowy zakończonej kapturkiem (jego część obcinamy). Co ciekawe, kapturek jest elementem, który wciąż nakładany jest ręcznie, dlatego jego obecność lub jej brak świadczy o tym, jaką techniką skręcane było cygaro – ręcznie czy maszynowo. Istotną częścią cygara jest pierścień – zdobiona etykieta, która zawiera szereg informacji: nazwę manufaktury, odniesienia historyczne, a czasem także informacje dotyczące aromatów wypełniających.

Pisząc o pierścieniu, muszę wspomnieć o pytaniu, które często jest mi zadawane: czy i kiedy go zdejmować? Odpowiedź jest prosta i związana bardziej z wygodą niż z etykietą. Niektórzy zdejmują pierścień przed rozpoczęciem palenia, inni robią to dopiero w jego trakcie. Należy jednak mieć na uwadze fakt, że pod wpływem temperatury cygaro lekko „pęcznieje” i jeśli pierścień nałożony jest ciasno, to jego zdjęcie podczas palenia może być problematyczne. Kiedyś pełnił on także funkcję estetyczno-użytkową: dżentelmeni obejmowali cygaro trzymając za pierścień, aby nie ubrudzić białych rękawiczek, w których wtedy palono. Dziś jednak ten rytuał jest nieaktualny.

Cygaro zbudowane jest z trzech rodzajów liści. Są to:

  • wrapper – liść okrywowy, który ma za zadanie przyciągnąć nasz wzrok i spowodować,
    że cygaro będzie wyglądało apetycznie. Może mieć też udział w profilu smakowym cygara;
  • binder – umieszczany bezpośrednio pod liściem okrywowym, kształtuje konstrukcję cygara. Decyduje o tym, czy cygaro spala się równo, a popiół utrzymuje się nie prósząc;
  • filler – to liście (zazwyczaj jest ich kilka) w samym wnętrzu cygara, które odpowiadają
    za smak i aromat.

Pisząc o budowie cygara, nie sposób nie wspomnieć także o całym szeregu vitoli (rozmiarów oraz kształtów cygar), które mają istotny wpływ na sposób otwierania oraz odpalania, a także na aromat całości. Jest ich tak wiele, że opisanie wszystkich wymagałoby nie artykułu na blogu, lecz całej książki. Warto jednak wspomnieć o panującym obecnie trendzie produkowania coraz grubszych cygar, mających kojarzyć się z męstwem i władzą. Sądzę, że klasyka zawsze się obroni i dlatego też przewiduję, że ta moda dość szybko przeminie.

Zostawmy kwestie techniczne, przechodząc płynnie do meritum – idei „świętego dymu”. Rozpoczynaniu palenia powinien zawsze towarzyszyć swoisty rytuał: sprawdzanie pokrywy, zaznajomienie się z jakością zwinięcia, zapachem, ciągiem. Dwa słowa klucze, które są nierozłącznym kompanem miłośników cygara to czas i relaks. Naruszenie tego rytuału jest największym faux-pas, jakie możemy popełnić rozpoczynając swoją cygarową przygodę. Palimy powoli, delektując się smakiem i czerpiąc z wolnego czasu tyle, ile się da. Cygaro nie odstresowuje – ono wprowadza w stan błogiego relaksu, a to wielka różnica. W dzisiejszym, coraz szybciej pędzącym świecie, w którym słowo deadline urosło do rangi sensu życia, jest to wartość, której trudno nie docenić.

Z perspektywy savoir vivre, kluczowym momentem jest także otwieranie i odpalanie cygara. Jak wspomniałem na początku, te skręcane ręcznie zawsze zakończone są kapturkiem, który zamyka cygaro i chroni liść okrywowy przed rozwinięciem. Przed przystąpieniem do palenia przednią część kapturka należy obciąć. Jak to zrobić? Jest kilka możliwości (obcinarka, nożyce, punch, v-cut), a wybór każdej z nich zależy od preferencji oraz średnicy cygara. Cygaro odpalamy tak, jak je palimy: powoli obracając nad żarzącym się płomieniem. Najpierw skupiamy się na równomiernym rozżarzeniu krawędzi, a następnie koncentrujemy się nad środkiem. Dopiero kiedy cygaro pali się równomiernie, wkładamy je do ust.

Ostatni temat, o którym chciałbym opowiedzieć, jest ściśle związany z ideą portalu The Elegance of. Kiedy myślimy „cygaro”, przed naszymi oczami automatycznie pojawia się obraz eleganckiego mężczyzny. Choć dla wielu osób wiadomość ta może być zaskakująca, cygarowy dress code jest mitem. To nie fakt palenia cygara, a miejsce, w którym oddajemy się wdychaniu „boskiego dymu”, definiuje to, jak powinniśmy wyglądać. Cigar lounge są zazwyczaj miejscami eleganckimi – przeważnie skórzane fotele i atmosfera luksusu to standard. Cygaro w takim miejscu wymaga odpowiedniej oprawy i niejako wymusza na nas założenie odpowiedniego stroju. Gdy jednak cieszymy się cygarem w mniej zobowiązującym anturażu, nasz wygląd również może być mniej formalny.

Paradoksalnie cygaro – mimo bycia używką z założenia niezbyt zdrową – pozwala na idealnie długą porcję relaksu, która wprawia aficionado w świetny nastrój i sprawia mnóstwo przyjemności. Jest też eleganckie, a swoją wyjątkowość zawdzięcza także obowiązującym rytuałom i zasadom. Aby w pełni poczuć tę niesamowitą atmosferę, dobrze wcześniej poznać choćby podstawy cygarowej etykiety. Okażemy wtedy światu cygar należny szacunek. A to wartość, do której chyba nie trzeba przekonywać czytelników The Elegance of.

Jednak eleganckie palenie to nie tylko cygara… Już niedługo na naszej stronie pojawi się wpis dotyczący fajek.

Za pomoc w realizacji materiału oraz możliwość wykonania zdjęć dziękujemy restauracji ELIKSIR!

O autorze:

Michał Kozański – właściciel firmy RE: Kreacja Stylu, w której dba o wizerunek ludzi sukcesu. Prowadzi szkolenia z budowania wizerunku, uczy etykiety w biznesie, doradza w kwestiach biznesowego dress code’u oraz publicznych wystąpień. Jest także współtwórcą największego polskiego bloga poświęconego cygarom – Cigar&Tie.pl.