Z czego słynie Florencja? Światowej klasy zabytki, dzieła sztuki i wspaniała kuchnia z pewnością jako pierwsze przychodzą na myśl. Ja zaraz po nich wymieniłbym perfumerię. Obok legendarnych zakładów, takich jak Farmaceutica di Santa Maria Novella czy Farmacia SS Annunziata, które w tym mieście działają od wieków, na południowym brzegu rzeki Arno swój warsztat ma perfumiarz Lorenzo Villoresi. Przygotowałem recenzję jednego z jego klasycznych dzieł – Uomo, doskonale prezentującego charakterystyczny styl mistrza.

1. Flakon Uomo cechuje geometryczna prostota i niebieskie szkło.

Początki są najlepsze

Uomo to pierwsze dzieło Lorenzo, a moim zdaniem również najbardziej udane z jego dotychczasowego dorobku. Uomo emanuje prawdziwie włoskim rodowodem. Złożony bukiet ziół, przypraw, cytrusów i kwiatów przywodzi na myśl śródziemnomorski krajobraz i przy każdym użyciu rozbudza we mnie wspomnienia z wakacji – szczególnie widok pięknych ogrodów Augusta na wyspie Capri.

Nie oznacza to jednak, że jest to zbyt subtelny, nijaki, wygładzony do granic możliwości zapach, który ma przypaść do gustu każdemu, kto będzie miał z nim styczność. Perfumiarz stworzył to dzieło dla mężczyzn i nie brakuje mu męskiego pierwiastka. Bo przy całym swoim orzeźwiającym, sympatycznym charakterze, Uomo charakteryzuje pewna szorstkość – w otwarciu objawiająca się świdrującymi w nozdrzach, wytrawnymi cytrusami, a później pokaźnym ładunkiem pieprzu i jałowca.  Nie czynią one kompozycji wybitnie męską i bezkompromisową, ale nadają jej pewną magiczną właściwość, dzięki której zapach ten jak żaden inny będzie pasował do wizerunku eleganckiego mężczyzny w lnianym garniturze w kapeluszu panama. Jeśli więc preferuje ktoś włoski styl, te perfumy będą jego doskonałym uzupełnieniem – łączącym w sobie ponadczasową klasę oraz włoską nonszalancję.

2. Pracownia maestro mieści się przy Via de’ Bardi w południowej części miasta.

Wizytówka Villoresiego

Napisałem wcześniej, że Uomo może stanowić wizytówkę stylu Villoresiego. Jest to styl łączący w sobie naturalne brzmienie oraz złożoność kompozycji. Produkty Villoresiego pachną autentycznie. Choć nie mam wątpliwości, że kompozycje są tworzone w znakomitej większości z aromamolekuł, to nie rażą one swoją sztucznością i bez zaglądania do spisu nut da się z kompozycji wyłowić wonie znane z natury. Niemal cały warsztat tego florenckiego nosa to właśnie kompozycje odzwierciedlające woń ziół, przypraw, kwiatów, owoców czy żywic. Jest to styl spójny – niektórzy mogliby zarzucić, że mało różnorodny – jednak po poznaniu różnych kompozycji odnosi się odwrotne wrażenie. Dla mnie to przede wszystkim styl bardzo dojrzały i wyróżniający się. Styl, dzięki któremu jestem w stanie przewidzieć, czego mogę oczekiwać.

3. A oto i maestro Lorenzo Villoresi.

Jak projektuje Uomo?

Projekcja i trwałość Uomo dla jednych będą błogosławieństwem, dla innych przekleństwem. Zapach jest wyczuwalny wyraźnie przez około trzy godziny, przez następne dwie, trzy daje już o sobie tylko subtelnie znać. Jeśli więc szuka ktoś zapachu, który ma być dobrze wyczuwalny od rana do wieczora, Uomo nie sprosta z pewnością oczekiwaniom. Jednak dzięki takiej trwałości i nienachalnej projekcji zwyczajnie chce się nosić to pachnidło w upalne lato – nie męczy, nie narzuca się, nie będzie dokuczać otoczeniu. Sam dostrzegam zaletę takich parametrów, choć wychodząc na cały dzień, zabieram Uomo ze sobą w przenośnym atomizerze i aplikuję, gdy tylko najdzie mnie ochota, by przypomnieć sobie orzeźwiające, cytrusowe otwarcie.

4. Pracownia mistrza utrzymana jest w tradycyjnym stylu.

Pomimo już wspomnianej szorstkości, cała kompozycja jest bardzo spójna i dopracowana. Akordy się przenikają, nie ma w tu zwrotów akcji i zaskoczenia. W tym bogatym bukiecie zapachów jest jednak głębia, która dodaje elegancji. Jest to wciąż elegancja w stylu włoskim i właśnie to zdaje się być kwintesencją Uomo. Dla dżentelmena płynącego przez życie z włoską lekkością ducha Uomo z pewnością będzie doskonałym dopełnieniem. I właśnie takim osobom polecam zapoznać się z pachnidłem Lorenzo Villoresiego.

5. Jep Gambardella z pewnością doskonale czułby się w Uomo.

 

Autor: Alan

 

Źródła zdjęć:

  1. http://www.lorenzovilloresi.it/en/prodotto/7016/AAZPVGXY/uomo-eau-de-toilette-extra-bottle
  2. http://essenza-nobile.de/journal/interview-with-lorenzo-villoresi.html
  3. http://www.labottega.com/en/brands/lorenzo-villoresi-firenze
  4. http://www.labottega.com/en/brands/lorenzo-villoresi-firenze
  5. http://www.lussostyle.it/attolini-la-giacca-e-la-grande-bellezza/