Skoro mamy już obraz tego, czym właściwie jest segment nisza perfumeryjna i jak się ją określa (możecie przeczytać o tym w pierwszej części artykułu), warto odpowiedzieć na kluczowe pytanie – co może dać nam poznanie niszy oraz czy i jak używać zapachów niszowych? Uważny czytelnik mógł wyłowić część niepodważalnych zalet niszy czytając poprzednią część artykułu, jednak wydaje się zasadne dalsze ich omówienie oraz wymienienie pozostałych.

 

Jakość

Wysoka jakość to zazwyczaj pierwsze, co przychodzi na myśl, kiedy myśli się o niszy perfumeryjnej. Producenci niszowi mają zdefiniowaną dość wąską grupę odbiorców, którzy zazwyczaj cechują się dużą świadomością zapachową. Co za tym idzie, tacy odbiorcy wymagają więcej, ale też są w stanie więcej zapłacić za pachnidło prezentujące wysoką jakość. Dzięki temu większość domów perfumeryjnych stara się nie oszczędzać na składnikach i twórcach (choć nie jest to regułą). Nawet, gdy stosują oni również syntetyczne składniki, są one wkomponowane w taki sposób, że nie eksponują swojej sztuczności (przykładowo wspomniany już w poprzedniej części Creed). Są rzecz jasna producenci, którzy szczycą się użyciem wyłącznie naturalnych składników (Andy Tauer), choć takie pachnidła nie każdemu przypadną do gustu, cechują się bowiem skromniejszymi parametrami (trwałość i projekcja) oraz mogą różnić się wyczuwalnie wonią w obrębie różnych serii. Niezależnie od pochodzenia użytych składników nie brakuje niszowych producentów wydających doskonale skomponowane perfumy, których wysoką jakość zwyczajnie da się wyczuć. Takie perfumy mają zazwyczaj więcej „głębi” i przestrzenności, łatwiej jest zidentyfikować poszczególne nuty, mają też wyraźne i dobrze splecione akordy. Tego oczywiście nie można odmówić również wielu pachnidłom mainstreamowym, jednak stosunek takich wysokojakościowych perfum do całego segmentu, zdecydowanie przemawia na korzyść niszy. Daje więc segment niszowy szansę nie tylko zaopatrzenia się w dobrej jakości perfumy, ale również pozwala zwiększyć świadomość zapachową – poznać różnorodne nuty oraz cechy charakterystyczne warsztatu poszczególnych nosów i domów.

Nawet nisza perfumeryjna nie uniknęła reformulacji

Przy okazji omawiania jakości warto wspomnieć również o znaczącej wadzie, która nie ominęła segmentu niszowego, a która dotyczy także mainstreamu. Reformulacje, bo to o nie chodzi, są zmianami w obrębie kompozycji pachnidła. Nie zmienia się więc flakon (choć to również ma często miejsce), ale samo pachnidło. Wbrew obiegowej opinii nie jest to zazwyczaj chęć cięcia kosztów produkcji, lecz konieczność związana ze zmieniającymi się przepisami dotyczącymi dopuszczalnych substancji, wykorzystywanych w przemyśle kosmetycznym oraz ich stężeń. Czasami może być to spowodowane zmianami w dostępności konkretnych składników lub chęcią przystosowania się do gustu odbiorców. Nie wnikając w powody reformulacji, należy dodać, że często są one źródłem wyraźnego spadku jakości i utraty unikalnego charakteru pachnidła. Nieczęsto się zdarza, że zapach jednoznacznie zyskuje na reformulacji – zazwyczaj skutki są określane przez klientów jako mniej lub bardziej negatywne. Tak drastyczne zmiany są spowodowane tym, że rzadko kiedy można zastąpić jeden składnik innym – często usunięcie lub zamiana jednej ingrediencji zmienia zapach nie do poznania, a perfumiarz musi opracować formułę od podstaw, starając się odwzorować pierwotną wersję (czyniąc to mniej lub bardziej udanie). Warto mieć świadomość, że problem reformulacji dotyka także niszy.

Różnorodność

Zdecydowana większość miłośników docenia różnorodność niszy. Od wielu osób słyszałem, że jest ona w stanie zaspokoić każdy gust i muszę przyznać temu rację. W przeciwieństwie do mainstreamu nie mamy w niej raczej jednego czy dwóch ogólnych trendów, nie można wyszczególnić konkretnych cech zapachowych, które opisywałyby większość kompozycji segmentu niszowego. Jeśli więc nie jesteśmy zwolennikami sympatycznych, prostych i łatwych w odbiorze pachnideł, nisza daje mnóstwo możliwości. Niektóre z kompozycji nie zyskują przez to na uniwersalności, jednak nie brakuje takich, które są jednocześnie oryginalne i idealne do użycia na co dzień. Taka różnorodność pozwala nie tylko poznać całe bogactwo sztuki perfumeryjnej, ale również w jakiś sposób określić samego siebie. Jeśli ktoś szuka swojego signature scent, definiującego dobrze charakter, upodobania, a przy tym wyróżniającego się (w dobrym tego słowa znaczeniu), nisza z dużym prawdopodobieństwem będzie w stanie to zaoferować.

 

 

 

Z punktu widzenia elegancji i kultury odpowiedź na drugą część początkowego pytania – jak używać takich perfum – może być dość trudna. Ogromna część pachnideł niszowych cechuje się specyficznym charakterem, który może być niezbyt sympatyczny dla szerokiego grona odbiorców. Mając na uwadze ich dobro, powinniśmy uważać przy wyborze niszowego pachnidła i podczas testów postarać się zaobserwować reakcje otoczenia czy choćby poprosić zaufane osoby o komentarz. Choć wiele z tych perfum jest bezkompromisowych, istnieje ogromna ilość kompozycji tak starannie „utkanych”, że mimo swojego wyrazistego charakteru, potrafią być wygładzone za pomocą nut cechujących się wysoką tolerancją społeczną i kojarzących się zazwyczaj dobrze (nuty cytrusowe, kwiatowe). Zapach złożony w taki sposób będzie zdecydowanie cechował się tak zwaną „noszalnością” i nie powinien być przykry dla otoczenia. Ponadto większość nosów (perfumiarzy) podczas procesu tworzenia zwraca uwagę na subtelność, stąd też dominująca część niszowych kompozycji cechuje się nienachalną projekcją. Co za tym idzie, osoba wyperfumowana (pod warunkiem, że nie przesadzi z dawkowaniem) wchodząc do pomieszczenia raczej nie wypełni go zapachem swoich perfum. Będą one wyczuwalne w obrębie kilkudziesięciu centymetrów od ciała, a większy „zasięg” będą miały podczas ruchu. Nie jest to jednak reguła, więc na projekcję perfum warto zwrócić szczególną uwagę. Niebywałą wartością, jaką niesie wiele niszowych zapachów jest ich sznyt i odwołania do dawnej sztuki perfumeryjnej. Wielu nosów tworzących w niszy nie musi przejmować się wpasowaniem w obecne trendy i dostosowaniem zapachu do masowego odbiorcy. Mogą tworzyć pachnidła zgodnie z prawidłami sztuki perfumeryjnej oraz nadawać im klasyczny wydźwięk – dla wielu osób wspomnienie dawnych czasów. Między innymi przez to producenci niszowi najczęściej nie różnicują zapachów na męskie i damskie – kiedyś nie istniał płciowy podział woni. Tym samym znika pewna bariera psychologiczna, według której, czysto przykładowo, mężczyzna nie powinien pachnieć różą, a kobieta tytoniem. Zaspokaja więc segment niszowy najróżniejsze gusta i poszerza horyzonty zapachowe, stąd też zdecydowanie warto do niego sięgnąć.

Jest jeszcze wiele innych aspektów dotyczących doboru i stosowania perfum zgodnie z kulturą, tradycjami i dobrym smakiem, jednak nie dotyczą one wyłącznie segmentu niszowego. Przedstawimy je w kolejnych artykułach, wyłącznie tym zagadnieniom poświęconych. Na razie udało nam się przybliżyć Wam niszę oraz określić, co może ona zaoferować. Każdy z Was z pewnością zbuduje sobie własny pogląd na ten segment wraz z jego bliższym poznaniem. Być może części z Was już się to udało. Zachęcamy do podzielenia się doświadczeniami w komentarzach, liczmy także na ocenę artykułu. Powiedzcie nam, czy Waszym zdaniem tego typu treści powinny częściej gościć na naszym portalu.

Autor: Alan