Przy dzisiejszej dostępności rękawiczek w każdym przedziale cenowym mogłoby się wydawać, że szycie ich na miarę odeszło do lamusa. Takie przekonanie panuje wśród większości, ale jak ma się ono do rzeczywistości?

Szycie miarowe to zdecydowanie niewielki rynek, zwłaszcza w Polsce. Jeśli chodzi o rękawiczki, to jest on jeszcze bardziej hermetyczny. W Polsce zostało już tylko kilka zakładów oferujących możliwość szycia miarowego według własnego projektu i są to raczej rzemieślnicy starszej daty. Pocieszający może być za to fakt, że koszty szycia u rękawicznika w Polsce są na podobnym poziomie co ceny rękawiczek w galeriach handlowych. Za granicą uszycie rękawiczek jest relatywnie znacznie droższe, lecz i wybór materiałów jest często większy.

Co do wyboru skór, to jest on różny w zależności od okresu: skóry licowe: jelenia, cielęca, koźlęca; ircha z sarny lub jelenia – zazwyczaj jest ich sporo. Jeśli ktoś liczy na skóry egzotyczne, to niestety może poczuć się zawiedziony.

Najważniejsze, moim zdaniem, w szyciu miarowym jest zadowolenie. Jeśli klient jest zadowolony z należycie wykonanego przedmiotu, to cel został osiągnięty. Dla mnie na zadowolenie z rękawiczek składa się kilka elementów:

1. Wygoda – jeśli rękawiczki nie są wygodne to, nie wiadomo jak byłyby piękne, dyskwalifikuje je to tak samo jak buty źle dobrane do stopy.

2. Komfort termiczny – w końcu rękawiczki mają funkcję praktyczną: ochraniać nasze dłonie przed zimnem lub innymi niekorzystnymi czynnikami. Inaczej zachowują się grubsze skóry jelenie, a inaczej cieniutkie koźlęce.

3. Wygląd ogólny – na to składa się dopasowanie oraz sama estetyka i kolorystyka skóry. To najbardziej subiektywna część oceny. Niektórzy preferują dosyć odważne połączenia kolorystyczne i kontrastowe przeszycia, inni zostają przy klasycznych rozwiązaniach. W tym wypadku możemy się spotkać z taką samą pokusą, jak w przypadku każdego szycia miarowego – niepohamowaną chęcią dodania czegoś jeszcze, jakiegoś detalu, urozmaicenia. Niestety czasami w połączeniu z brakiem umiaru efekt może odbiegać od klasycznych norm (w negatywnym znaczeniu).

Przejdźmy do samych rękawiczek. Jak to działa?

Żeby zamówić rękawiczki na miarę, należy (logicznie) tę miarę zdjąć – najczęściej odbywa się to w zakładzie. Po dokonaniu dokładnych pomiarów i zapisaniu ich, można wybrać skórę i ustalić dokładny fason oraz sposób szycia. Najczęściej mamy do wyboru szycie maszynowe do wewnątrz i ręczne lub maszynowe od zewnątrz. Na wybór sposobu szycia ma wpływ również rodzaj skóry. Cienkie skóry cielęce czy koźlęce idealnie nadają się do szycia od strony wewnętrznej ponieważ w ich przypadku można ładnie rozłożyć szew, co dodaje im lekkości. Skóry grubsze, na przykład irchę lub skórę jelenią, szyje się raczej od strony zewnętrznej. Poza grubością skóry różny jest też efekt estetyczny. Rękawiczki szyte od zewnątrz, na przykład laszówką, będą dłoń optycznie poszerzać, a rękawiczki szyte do wewnątrz będą ją wysmuklać.

Jakie problemy mogą być związane z zamówieniem takich rękawiczek?

Po pierwsze, trzeba się udać do pracowni rękawiczniczej. Zatem, jeśli nie mieszkamy w mieście stołecznym, czeka nas wycieczka do Warszawy.
Po drugie, uzależnienie. Po odbiorze pierwszej pary i porównaniu jakości skóry oraz ich dopasowania do jakości rękawiczek sklepowych prawdopodobnie zdecydujemy się na kolejne szyte na miarę zamiast zakupu gotowego wyrobu. To oczywiście zależy już tylko od tego, w jakim stopniu przywiązujemy wagę do wartości estetycznych.

Na koniec same rękawiczki. Poniższe zamówiłem w zakładzie Cz. Jamrozińskiego.

1. To moja ulubiona para. Irchowe rękawiczki z sarniej skóry. Szyte ręcznie szwem laszówkowym, zapinane na guzik. Klasycznie posiadają trzy netki.







2. Rękawiczki ze skóry jelenia nowozelandzkiego. Również szyte ręcznie laszówką i zapinane na guzik pod nadgarstkiem.






3. Rękawiczki szyte maszynowo do wewnątrz wykonane z granatowej skóry cielęcej. Również zapinane na guzik… Po pierwszym zamówieniu (rękawiczki irchowe) zrozumiałem, że nie jest to najpraktyczniejsze rozwiązanie i wiem już dlaczego zostało wyparte przez zatrzaski, jednak za każdym, gdy zamawiam kolejną parę, nie mogę sobie odmówić tego detalu nawiązującego do tradycyjnego rękawicznictwa.






Autor: Dawid

  • Janek

    „Po pierwsze, trzeba się udać do pracowni rękawiczniczej. Zatem, jeśli nie mieszkamy w mieście stołecznym, czeka nas wycieczka do Warszawy.”
    Na całe szczęście wystarczy raz, o ile dłoń nadal niezmieniona 😀 Rozmawiałem z mistrzem Jamrozińskim i stwierdził że jak trzeba będzie się dokopać do poprzednich pomiarów to się dokopiemy 😀 Chodzą za mną driving gloves w kolorze british racing green…

    • Dawid

      Zgadzam się, na podstawie ostatnio zdjętej miary w większości zakładów (także u Cz. Jamrozińskiego) można zamawiać rękawiczki mailowo lub telefonicznie. British racing green to bardzo ciekawy kolor, mam nadzieję, że zamówienie okaże się bardzo udane. 🙂

  • Marcin P.

    A jaki jest rząd wielkości ceny?:>

    • Tomek

      Ceny zaczynają się od 180 złotych za rękawiczki szyte maszynowo i od 240 zł za szycie ręczne. Ceny mogą się różnić w zależności od rodzaju wykorzystanej skóry. Im bardziej egzotyczna skóra tym cena będzie wyższa.

  • Kuba

    Jaki jest czas oczekiwania na rękawiczki? Chciałbym zamówić szyte do wewnątrz, klasyczne, brązowe rękawiczki i zastanawiam się, na kiedy byłyby gotowe

    • Standardowo to około 2 tygodnie, ale przed zimą często jest wzmożone zainteresowanie, więc terminy mogą się nieco wydłużyć. Najlepiej będzie zadzwonić do zakładu i się zapytać.

      • Kuba

        Dzięki za odpowiedź! Z racji, że mieszkam w Warszawie to po prostu chyba się jutro przejdę:)

  • Pingback: Klasyka klasyki #1 – Stroller – The Elegance of...()